Muszę się wam wyżalić: ostatnio strasznie wypadają mi włosy. Zwykle wypadały mi wczesną wiosną oraz jesienią i uznawałam, że to normalne. Ale teraz było lato, a one kurczę leciały mi z głowy jak nigdy :( Tłumaczę sobie, że może mój organizm odreagowuje moje życiowe stresy sprzed kilku miesięcy i w końcu się to jakoś ureguluję, bo teraz jestem już spokojna i zrelaksowana ;) Ale jak tak dłużej będę czekać, to w końcu zupełnie wyłysieję, więc czas coś zrobić. Oczywiście wypatrzyłam już sobie kilka ciekawych produktów z blogów włosomaniaczek i niedługo je zakupię, ale w międzyczasie trafiłam też na... coś dziwnego.
A są to plastry przeciw wypadaniu włosów o nazwie Dermastic. Wam też się skojarzyły z plasterkami do walki z paleniem i antykoncepcyjnymi? ;)
Jak to działa?
- Plastry stosuje się na noc. W celu zapewnienia właściwego przylegania plastra skóra w miejscu jego aplikacji powinna być sucha i oczyszczona.
- Codziennie przed snem należy przykleić jeden plaster w okolicy owłosionej skóry głowy. Rekomendowane obszary to: skronie, czoło, kark, za uszami. Miejsce aplikacji plastra powinno być każdorazowo zmieniane.
- Pozostawiamy plaster na skórze na 8-10 godzin, po czym delikatnie go usuwamy.
- Plastry należy stosować przez 8 tygodni.
Plastry przeciw wypadaniu włosów Dermastic wykonane są z oddychającego
tworzywa, w którego warstwie przylegającej do ciała rozproszone są
składniki aktywne. Plaster przyklejony na skórę uwalnia stopniowo
substancje odżywcze mające na celu wzmocnienie cebulek włosów,
powstrzymanie wypadania włosów, a także wspomaganie ich odrastania. Plastry są
cienkie i elastyczne, w kształcie koła o średnicy ok. 2 cm, w kolorze
cielistym i mogą być stosowane zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn.
Wśród tajemniczych składników aktywnych znajdziemy: ruszczyk kolczasty (pobudza mikrokrążenie, uszczelnia
i wzmacnia naczynia krwionośne), bambus zwyczajny (wzmacnia i
remineralizuje), bocznia piłkowana (hamuje działanie DHT- szkodliwej
formy testosteronu, która jest główną przyczyną wypadania włosów),
wyciąg z winorośli (wspiera wzrost komórek wokół włosa, reguluje
wydzielanie sebum, które może być przyczyną łysienia), L-cysteina
(opóźnia procesy starzenia i obumierania cebulek włosów), Adenozyna
(wzmacnia korzeń włosa).
Może ktoś tu się zna i powie czy to to faktycznie może coś pomóc? ;) Bo ja jakoś nie jestem przekonana. Chociaż nie powiem, że mnie to nie zaciekawiło. W końcu plastry antykoncepcyjne i antynikotynowe skutecznie działają na tej samej zasadzie.
Produkt dostępny jest wyłącznie w aptekach i kosztuje około 130zł, za 56 plastrów, czyli za całą kurację.
PS. Jeśli widzicie tego posta, to znaczy, że udało mi się opanować
trudną sztukę automatycznej publikacji :D Wyjechałam i wracam w
niedzielę, więc na ewentualne pytania odpowiem z lekkim opóźnieniem ;)
Źródło zdjęć i informacji:

