Pisałam już o świetnej serii szminek zaprojektowanych przez Kate Moss dla Rimmel. Pomadki te są naprawdę fantastyczne i chyba nie tylko ja tak myślę. Na wiosnę Rimmel i Kate stworzyli dla nas cztery, zupełnie nowe odcienie pomadki Lasting Finish.Gdyby im się dobrze nie sprzedawały, to by nie robili nowych, czyż nie?
Linia o przewrotnej nazwie Sugar’N’Spice jest z jednej strony niezwykle słodka i dziewczęca, a z drugiej drapieżna i rockandrollowa. Tak jak sama Kate ;)
"Pomimo tego, że zawsze będę miała swoje ulubione odcienie, uwielbiam nowości, które oddają styl danego sezonu. Na wiosnę, chciałam pobawić się świeżymi i odważnymi kolorami, które sprawiają, że kobiety będą wyglądać kobieco, ale z pazurem. Moja nowa linia szminek Lasting Finish zawiera kolory dla wszystkich kobiet, od subtelnych naturalnych kolorów aż po spektakularne odcienie wiśni. Jak zawsze, intensywny kolor jest długotrwały i łatwy w aplikacji."- poleca supermodelka.
Żeby podkreślić unikalność nowej kolekcji, długotrwały kremowy kolor został wzbogacony w odbijające światło drobinki czarnych diamentów, które nadają kolorom wyjątkowej głębi oraz intensywności. Co jest dziiiwnee, bo te pomadki drobinek nie mają. Więc chyba ktoś się walnął przy tłumaczeniu ;P
Opakowanko pomadek jest prawie takie same jak poprzednio. Proste, czarne, z autografem Kate. Jedyna różnica jest taka, że teraz autograf i serduszko są różowe, a nie czerwone.
Numery nowych pomadek to: 16, 19, 20, 22. I oczywiście wszystkie mnie koszmarnie kuszą. No oprócz, czerwonej, bo taką już mam. Cena: ok. 17 zł.
Źródło zdjęć:
http://glow.pl/uroda/nowosci/rimmel-sugarnspice-nowa-kolekcja-pomadek/









