18 maja 2012

Nowy tusz False Lash Effect 24

Już kiedyś wspominałam o mojej miłości do tuszu False Lash Effect (o TU) i wiem, że wiele z was również jest jego wielbicielkami. Może ucieszy was więc zapowiedź tej nowości. False Lash Effect 24 to najnowsza innowacja od Max Factor, zapewniająca wyraziste pogrubienie i precyzyjne rozdzielenie rzęs aż do 24 godzin, bez konieczności poprawek.


Pat McGrath, Globalny Kreator Makijażu marki Max Factor zdradza: „Jestem wielką fanką całej rodziny FALSE LASH EFFECT. Znakomicie, że nowa edycja utrzymuje swój pełny efekt przez całą dobę. Piękne, grube i idealnie rozdzielone rzęsy całkowicie zmieniają wygląd, uwydatniając oko, dzięki czemu efekt jest zawsze oszałamiający, a teraz jest on jeszcze trwalszy!”

Dzięki tej maskarze Twoje rzęsy będą odporne na ścieranie i rozmazywanie tak długo, jak tylko zechcesz. A wszystko to za jednym pociągnięciem szczoteczki! Wyjątkowa formuła nowej maskary Max Factor sprawia, że produkt zostaje nałożony, a następnie utrwalony na każdej rzęsie z osobna. Ponadto, wspólna dla całej kolekcji False Lash Effect, szczoteczka umożliwia niezwykle łatwą, a jednocześnie bardzo precyzyjną aplikację tuszu - od podstawy aż po same końce rzęs.


No i niby fajnie. Jak pierwszy raz zobaczyłam jej zapowiedź ogarnęła mnie dzika ekscytacja. Ale jak się tak chwilę zastanowić, to kto nie zmywa makijażu przez 24 godziny? Na pewno nie ja. A zwykły False Lash Effect wcale mi się nie ściera ani nie rozmazuje w ciągu dnia. Więc hmmm... False Lash Effect 24 przydałby mi się co najwyżej gdzieś nad wodą, albo w deszczową pogodę, albo jakbym planowała dużo płakać :P I druga refleksja: toż to będzie horror za zmywaniem. Nawet znalazłam już pierwsze zagraniczne recenzje i pani potwierdza, że zmywa się to to nie za ciekawie. Aczkolwiek na rzęsach wygląda bardzo ładnie ;)

16 komentarzy:

  1. Przydałaby mi się taka maskara ;))

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi sie szczoteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z chęcią przetestuje i porównam do fioletowej wersji

    OdpowiedzUsuń
  4. a mi by się przydała taka do makijaży ślubnych:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja póki co powstrzymam się przed opowiedzeniem jasno za lub przeciw, bo miałam jeden tusz z poprzedniej serii. Niestety wodoodporny. Do tego stopnia że musiałam robic demakijaż ze 3 razy zanim diabelec puścił. Mam jednak inny, którego jeszcze nie testowałam. Ale... tak sobie myslę czy by nie wrócic do starego dobrego 2000 kalorii.

    OdpowiedzUsuń
  6. chcęęęę ją :d super szczoteczkę ma :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubię takich super trwałych tuszy bo się boję, że połowę rzęs przy demakijażu stracę

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam FLE wodoodporną i ciężko ją domyć czymkolwiek... Ciekawe jak wypadłaby ta nowa. Poza tym widzę, że chyba ma identyczną szczotę.

    OdpowiedzUsuń
  9. myślę ża na pewno będzie z niej porządna maskara :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapewnienia producenta o efektach to najczęściej obietnice bez pokrycia, albo tak naprawdę otrzymujemy produkt, który niczym poza nowym opakowaniem nie różni się od poprzednich wersji tego produktu. To tylko odświeżenie i przypomnienie marki klientom.

    OdpowiedzUsuń
  11. Największa porażka Max Factora. Nie dość, że jest tak rzadki że nie można pomalować się nie brudząc (ledwo zmyłam go ze skóry), to efektu nie ma ŻADNEGO.Rzęsy nie są pogrubione a wręcz posklejane i krótkie. Ale największy koszmar przeżyłam wieczorem, gdy chciałam zmyć go po ok 16 h, przy użyciu trzech różnych płynów micelarnych waciki były białe, nie pomogło też mleczko i w ostatecznej panice mydło Dave też nie. Przy zmywaniu bardziej się kruszył niż zmywał, jeszcze następnego dnia próbowałam się go pozbyć, przy czym straciłam niesamowicie dużo rzęs. Za to polecam FLE Fusion, niestety słyszałam, że wycofują go ze sprzedaży..

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie przetestowałam FLE Gold, bardzo fajnie pogrubia, tylko trzeba uważać jeśli ktoś lubi mocno podkreślone bo troszkę może się sklejać, także trzeba się spieszyć.Zobaczymy jak z trwałością i ze zmywaniem :) Ogólnie bardzo fajny.polecam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie zmycie False Lash Effect to istna mordęga ! Używam go jedynie nad wodę , lub na jakieś ekstramalne wypady ! Więc podzielam zdanie ,że zmycie tego nowego tuszu może skończyć się wytarciem oka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja polecam Max Factor, False Lash Effect 24 kupilam,przetestowalam i zmywa sie tez calkiem ok i niepotrzebuje plynu 2-fazowego.U mnie w DE sa 3 wersje tego tuszu czarny,czarno-brazowy i czarny wodoodporny.Jesli ktos kupil wodoodporny niech sie nie dziwi ze ciezko zmyc.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam dokładnie ten, który jest tu na zdjęciu i używam do jego usunięcia dwufazowego płynu do demakijażu firmy Douglas, ale trwa to pół godziny i skóra wokół oczu jest niemiłosiernie skatowana :-/ a jakim specyfikiem Ty zmywasz ten tusz?

    Pozdrawiam,
    Oli

    OdpowiedzUsuń

Zajrzyj także tu:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...